Dr Morse o detoksykacji, cz. 2
9 min · polskie napisy wgrane w obraz · kanał soczkujemy

Napisy są częścią obrazu, więc najlepiej oglądać na pełnym ekranie.
„Udostępnij” u góry strony wysyła link do całego nagrania. „Udostępnij ten moment” wysyła link do wybranej minuty; odbiorca zobaczy przycisk „Odtwórz od” tej minuty.
Druga część rozmowy o detoksykacji: Dr Morse mówi o kryzysach ozdrowieńczych, o śluzie z nabiału, o tym, że ciało to komórki i dwa płyny, i dlaczego detoks to doświadczenie limfatyczne.
O czym mówi dr Morse
- Dr Morse wyjaśnia, że detoks dotyczy wielkiego układu limfatycznego, zapowiada książkę o nauce i praktyce detoksu i woli mówić o zdarzeniach uzdrawiających.
- Opowiada o żonie znanego iluzjonisty z ciśnieniem w głowie i czerwono-białymi oczami, u której z zatok wyszedł gęsty, czerwony śluz zabarwiony dawnymi lekami.
- Wspomina własne drętwienie, paraliż i ślepotę w czasie detoksu jako rzadkie, ale możliwe skutki, gdy ciało weszło zbyt głęboko w toksyczność.
- Nazywa nabiał najbardziej śluzotwórczym pokarmem na planecie i mówi, że od odejścia od niego zależy przetrwanie ludzkości, wspominając 50 krów swojej siostry.
- Przypomina, że ciało to zbiór komórek i dwa płyny, krew i limfa, a komórki nie wędrują po ciele, więc opowieść o komórce wątroby w płucach uważa za nonsens.
- Tłumaczy, że zaparcie krwi to udar lub zawał, a zaparcie limfy to słabe nerki i nadnercza, i że krew czyści się łatwo, ale gęsta, lipidowa limfa już nie.
Dla kogo. Dla osób, które chcą zrozumieć, czym różni się oczyszczanie limfy od oczyszczania krwi i skąd bierze się śluz w detoksie.
Opis streszcza wypowiedzi dr. Morse'a; to jego poglądy, nie zalecenia medyczne.