Pokarmy niezbędne, by utrzymać zdrowie
22 min · polskie napisy wgrane w obraz · kanał Wydawnictwo RRP (wydawca „Cudu detoksykacji”)

Napisy są częścią obrazu, więc najlepiej oglądać na pełnym ekranie.
„Udostępnij” u góry strony wysyła link do całego nagrania. „Udostępnij ten moment” wysyła link do wybranej minuty; odbiorca zobaczy przycisk „Odtwórz od” tej minuty.
Dr Morse przechodzi po kolei przez mięso, mleko, jajka, fasolę, zboża i orzechy, oceniając je pod kątem chemii i energii, i tłumaczy, czemu zostają owoce, jagody, melony i zielenina.
O czym mówi dr Morse
- Dr Morse ocenia pokarmy pod kątem energii elektromagnetycznej i chemii, i zaczyna od mięsa: to martwa tkanka, która gnije od chwili śmierci, jak ryba na brzegu.
- Zauważa, że owoce i warzywa mają 70-80% chemii zasadowej (wapń, magnez, potas), a mięso i białko zakwaszają krew, więc ciało kradnie wapń z kości.
- Mówi, że gotowane jedzenie jest martwe i przydaje się tylko, gdy detoks idzie za szybko, a fasola i soja to uśpione pokarmy pełne kwasu fitynowego.
- Powtarza, że nie jesteśmy roślinożercami jak konie czy krowy: brak długich jelit, wielu żołądków i zębów mielących, a jagody mają więcej składników niż trawa.
- Odrzuca mleko jako najbardziej śluzotwórczy pokarm, masło i tłuszcze, jajka (chyba że surowe) oraz zboża i pieczywo jako złożone cukry z kwasem fitynowym.
- Nazywa orzechy poza kokosem zbyt złożonymi pokarmami białkowo-tłuszczowymi, a gdy detoks osiąga plateau, radzi odstawić warzywa i wejść głębiej w owoce.
- Kończy tym, by nie obwiniać jedzenia, lecz stan własnej limfy i genetyki, i wzywa, by patrzeć na naturę jako największe laboratorium, a nie na iluzje.
Dla kogo. Dla osób przechodzących na surową dietę, które chcą wiedzieć, jak dr Morse ocenia poszczególne grupy pokarmów.
Opis streszcza wypowiedzi dr. Morse'a; to jego poglądy, nie zalecenia medyczne.