Dr Morse o sobie, cz. 2
9 min · polskie napisy wgrane w obraz · kanał Wydawnictwo RRP

Napisy są częścią obrazu, więc najlepiej oglądać na pełnym ekranie.
„Udostępnij” u góry strony wysyła link do całego nagrania. „Udostępnij ten moment” wysyła link do wybranej minuty; odbiorca zobaczy przycisk „Odtwórz od” tej minuty.
Druga część opowieści dr. Morse'a o sobie: sześć miesięcy na pomarańczach, doświadczenia poza ciałem, nauka bycia tu i teraz oraz powrót z lasu, by pomagać ludziom.
O czym mówi dr Morse
- Dr Morse zaczyna od jogina pijącego dwie uncje wody dziennie i tłumaczy, że z oddechem pobieramy węgiel, wodór i azot, więc na wyższym poziomie je się mniej.
- Opowiada o pół roku na pomarańczach z organicznego gaju, które dały mu radość, spokój i doświadczenia poza ciałem, z przejściem przez światło do innych światów.
- Wspomina detektywa spotkanego przy ognisku na Florydzie, który opowiedział mu o różokrzyżowcach, i wymienia Instytut Monroe, Jezusa, Buddę i tradycje jogi.
- Radzi, by nie zamykać się w systemach wierzeń, i cytuje mistrza: gdy przestaniesz myśleć i mówić, nie ma nic, czego byś nie wiedział, stąd bycie tu i teraz.
- Przytacza historię pięciolatki proszącej noworodka, by opowiedział jej o Bogu, zanim zapomni: tak gubimy się w stworzeniu niczym w sklepie z zabawkami.
- Przyznaje, że bywa w 80% surowy i 20% gotowany, bo podróże, klinika w Portugalii i walka z IRS są stresujące, i przestrzega przed ego u surowych jedzących.
- Kończy tym, że wyszedł z lasu i otworzył sklepy, bo na wysokim frutarianizmie skaleczenia nie bolały i goiły się w dzień, a mięso sprawia, że rany bolą.
Dla kogo. Dla osób zainteresowanych duchową stroną nauczania dr. Morse'a i jego osobistymi doświadczeniami z dietą owocową.
Opis streszcza wypowiedzi dr. Morse'a; to jego poglądy, nie zalecenia medyczne.